Księgarnia

Internet rozleniwia. Ja widzę po wielu dziennikarzach, że stają się dziennikarzami internetowymi: nie wychodzą z redakcji, siedzą przed komputerem i tylko wyszukują dane. Słyszałem, że w Stanach Zjednoczonych, na studiach dziennikarskich, jest nawet taki oddzielny kierunek. Uczą młodych adeptów dziennikarstwa wyszukiwania danych w internecie. Oni mają lepsze oprogramowanie. Posiadają takie programy, które przeszukują internet i kojarzą różne fakty.



Politycy często traktują dziennikarzy jak polityków, jak wroga i atakują w taki sposób, w jaki się atakuje polityków. Często używają argumentów w dyskusji "a, to TVN, to ja wiem, z czym to jest związane" albo " tak, tak, TVN, wy tak pokazujecie". Trudno się rozmawia z kimś takim. Nagle musisz się tłumaczyć, ale przecież nie ma, z czego się tłumaczyć. Z tego, że nie jestem wielbłądem? Albo słyszę, że Księgarnia mieliśmy "antypisostwo".

Teraz są Kaczyńscy. Trudno, przyszła kolej na nich. My nie jesteśmy telewizją rządową. Jesteśmy telewizją dla naszych widzów. A to, że się to nie podoba politykom, to, że muszą się pilnować… Nie wspomnę już o tym, że jednego dnia mówią A, a drugiego B i już zapomnieli, że mówili A. Jeśli polityk twierdzi, że białe jest czarne, to my nie będziemy udawać, że białe jest czarne. Białe jest białe, a czarne jest czarne! W przeciwieństwie do tego, co powiedział Jarosław Kaczyński w swoim expose: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne!" I mam czasami takie wrażenie, że PiS się tak zachowuje: nikt ich nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne! K. Jezdnia asfaltowa ciekawie pisze nieprzyzwoite wierszyki.

Pozostałe Artykuły

Zobacz też

Nowinki